Zaczęło się od zabawy w radio internetowe, potem kilka lat w radiu studenckim i publicznym. W między czasie zabawa przerodziła się w pasję. W końcu trafiłem do Antyradia. Dla mnie praca w radiu to zawód wyuczony, wykonywany i wymarzony. Kiedy o radiu nie myślę, próbuję poskromić swoje ADHD. Nieudolnie, bo i tak ciągle uderzam palcami w różne przedmioty wystukując rytm (choroba niespełnionych perkusistów). Pół biedy, kiedy to jest The Police. Gorzej, jak po głowie chodzi Kreator czy Sceptic, wtedy mało kto przy mnie wytrzymuje. Ale nie tylko metalem człowiek żyje. Równie bliskie jest mi Reggae i Ska. Nie tylko dlatego, że grałem je w radiu przez kilka lat, ale również dlatego że co roku w sierpniu kieruję się na Ostródę, by współorganizować największy w tej części europy festiwal Reggae - Ostróda Reggae Festiwal.
Nie tylko od muzyki jestem uzależniony. Równie dobrze wychodzi mi oglądanie filmów.
W Antyradiu przeprowadzę Was przez tajniki najnowszych technologii, gadżetów i wszelakich ciekawostek w każdą sobotę o 20.